Więcej...
Tutaj jesteś:   Strona główna  /  Henryk i Stanisława Witaczkowie  /  W Gruzji

W Gruzji

Warszawska rodzina Witaczków znalazła się przymusowo w Gruzji. Po wywalczeniu niepodległości przez Polskę w 1918 r. rodzice Henryka i Stanisławy postanowili wrócić do ojczyzny. Każdy chciał ofiarować swoje umiejętności, doświadczenie i talent dla dobra kraju. Stanisława ofiarowała także swoją pierwszą wielką miłość. Pożegnalna scena z ukochanym mogła wyglądać tak:


Gruzja. Tbilisi. Ciepły, rozgwieżdżony wieczór. Ona i on – młodzi, piękni, szlachetni- siedzą na ławce w parku.

On: I jak Stasieńko, przemyślałaś wszystko? Taka jesteś smutna… Zobacz, przyniosłem Ci pierścionek zaręczynowy mojej mamy. Jej przyniósł szczęście, to i nam się uda, kochanie… Płaczesz?

Ona: Nie, chyba nie. Chociaż czuję się jak na pogrzebie najbliższej osoby, jakby coś we mnie umarło… To chyba marzenia o szczęściu, domu, rodzinie… Zrozum mnie proszę. Ja muszę wracać do Polski. Ja chcę. To obowiązek młodych ludzi. Rozmawiałam jeszcze wczoraj z Henrykiem, bardzo szczerze. On ślubował w swojej drużynie harcerskiej, jak wszyscy, że odda wolnej Polsce siebie – młodość, energię, siłę. Ma pomysł, co będzie mógł robić, to wspaniała idea. A Henryk to gorąca głowa. Trzeba mu pomóc, czuwać nad nim. Przecież on nie ma jeszcze 20 lat. Rodzice też wracają.

On: No tak. Zawsze dobra córka i dobra starsza siostra. A ty sama? Ty się nie liczysz?

Ona: Przecież mnie znasz. Nie utrudniaj tej rozmowy, proszę. Gdybym tu została, nie umiałabym przestać o nich myśleć… tam daleko. A właściwie blisko, bo we mnie. Mam już 24 lata, ale jeszcze tyle mogę zrobić, tak dużo dobrego…

On: …dla innych, tak? A ja? A my? A nasze marzenia, obietnice, zaklęcia?

Ona: To wszystko prawda. Nikt nie zajmie w moim życiu twojego miejsca. Nie będzie już czasu ani miejsca na normalną miłość.

  2015  /  Henryk i Stanisława Witaczkowie  /  Ostatnie uaktualnienie: Maj 17, 2016 przez Bartek Krupa  / 

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Dowiedz się więcej...

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close