Więcej...
Tutaj jesteś:   Strona główna  /  Henryk i Stanisława Witaczkowie  /  Początki fabryki przy ul. Brzozowej
  • Siedziba CDSJ, tzw. "dworek" rozebrany w latach 70. XX w. (ze zbiorów Archiwum Państwowego w Warszawie)
  • Morwa na terenie CDSJ (ze zbiorów Archiwum Państwowego w Warszawie)
  • Budowa nowej siedziby (ze zbiorów Archiwum Państwowego w Warszawie)
  • Projekt gmachu CDSJ przy ul. Brzozowej - budynku nigdy w takim kształcie nie dokończono (ze zbiorów Miasta Milanówka)
  • Jedna z pierwszych maszyn przędzalniczych (ze zbiorów Archiwum Państwowego w Warszawie)

Początki fabryki przy ul. Brzozowej

„[…] Na pustym, nabytym poprzednio placu na granicach Milanówka zaczynają zarysowywać się fundamenty przyszłej szkoły jedwabniczej przemysłowej. Na frontonie okazałego gmachu napis: „SCIENCIAE AT LABORAE” („Nauce i pracy”). Projekt zawiera sale wykładowe, laboratoria, muzeum, bibliotekę. Tył gmachu i skrzydła boczne są przeznaczone na doświadczalne pracownie jedwabiu, spełniające rolę pracowni dla praktycznej nauki zawodu.Przewidziane są tam w niewielkich rozmiarach wszystkie działy produkcyjne, mogące obejmować całokształt przemysłu jedwabniczego. Taką szkołę jedwabnictwa Witaczkowie widzieli w Italii w Como i taką chcę zafundować dla swego kraju.”

Ze wspomnień Stanisławy Witaczek

„Pierwsze nici i tkaniny Stacja wyprodukowała w 1927r. na urządzeniach do rozwijania i skręcania jedwabiu oraz krosnach tkackich wykonanych głównie z drewna według wskazówek Henryka Witaczka. Zorganizowanie działu przemysłowego stało się momentem przełomowym. […] Ministerstwo Komunikacji zainicjowało obsadzenie torów kolejowych żywopłotami morwowymi, które miały stworzyć trwałą osłonę przeciwśnieżną, a równocześnie służyć dróżnikom jako materiał do hodowli jedwabników.

Ministerstwo Rolnictwa nakazało zakładanie szkółek morwowych w nadleśnictwach. Ministerstwo Opieki i Pracy Społecznej poparło prowadzenie hodowli w zakładach opiekuńczych. Ministerstwo Sprawiedliwości podjęło się sadzenia morwy przy więzieniach i rozwijania hodowli jedwabników tam, gdzie było to możliwe. Zainteresowanie okazały też szkoły, uniwersytety ludowe, garnizony wojskowe, różnego rodzaju organizacje społeczne, rolnicze i samorządowe. To skutek działalności propagandowej.”

Beata Witaczek-Nehring „Gdzie jest morwa tam jedwabnictwo być może”

  2015  /  Henryk i Stanisława Witaczkowie  /  Ostatnie uaktualnienie: Styczeń 8, 2016 przez Bartek Krupa  / 

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Dowiedz się więcej...

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close